Witajcie,
oglądając Wasze blogi widzę,
już piękne świąteczne dekoracje.
Ja niestety jeszcze jestem
w przysłowiowym lesie.
Nie wiem jak to się dzieje ,
ale czas tak szybko biegnie,ze trudno mi się ogarnąć .
W tym roku wiele moich znajomych i koleżanek pozamawiało u mnie świąteczne stroiki i wianki.
Każdą wolną chwilę spędzam na ich produkcji.
A wiecie zapewne jak to jest...
szewc bez butów chodzi :-)
Tak więc u mnie dekoracyjna bieda,
nie licząc paru drobnych gadżetów zakupionych w sklepie.
W tym tygodniu zamówiłam
kule cotton ball
Zbierałam się na ich zakupu dosyć długo,
w zasadzie
od samego początku wiedziałam w jakich będą kolorach i powiem Wam, ze zamówiłam kolorystykę zupełnie nie pasującą do mojego wnętrza.
Nie moge już się doczekać paczuszki i myślę,ze następny post będzie ze świetlnymi kulami w roli głównej.
ściskam Was
Milka.










