Witajcie dziewczyny!
Za mną już niestety pierwsza część urlopu. Wczoraj wróciłam z uroczych Mazur, nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam mazurskie klimaty. Nigdzie indziej jak własnie tam, potrafię wypocząć, wyciszyć się i naładować akumulatorki na kolejne miesiące.
Jak będziecie kiedyś w Mrągowie, to wpadnijcie koniecznie do tamtejszego baru mlecznego "Przecinek", nie przypomina on wcześniejszych barów, z ubogim wnętrzem, obdrapanymi ścianami i przetartych ceratach.
Staram się więc choć raz w roku wyjechać tam na kilka dni.
Teraz pranie, przepakowywanie walizek i kolejna troszkę dłuższa podróż.
Wnętrze jest piękne, utrzymane w biało-niebieskiej kolorystyce. W oknach zasłonki w czerwoną kratkę,
a ceny jak przystało na bar mleczny - bardzo niskie.
Pozdrawiam wakacyjnie :-)))




-horz.jpg)
